Recenzja mangi "Jedi: Upadły zakon. Tom 1"
Część z Was pewnie wie, że jestem zakochana w historii z gry "Jedi: Upały zakon". Jak wybierałam swój pierwszy miecz świetlny, to padło na miecz Cala, a scenę z Ilum o podnoszeniu się po upadku, potrafię sobie losowo puścić na YT. Nic więc dziwnego, że sięgnęłam po adaptację mangową gry, za którą odpowiada zespół Mangado i studio Sideranch. Jak wypada historia Cala w wersji mangowej?
Opis od wydawcy:
Cal Kestis, były padawan Jedi, ledwie umknął przed czystką po rozkazie 66. Teraz ucieka przed śmiertelnie groźnymi inkwizytorami Imperium i łączy siły z byłą rycerką Jedi oraz gderliwym pilotem, żeby zrealizować nową misję – odtworzyć Zakon Jedi. Czy Cal zdoła odkryć tajemnice przeszłości, zanim Imperium go dopadnie?
Fabuła mangi zaczyna się zgodnie z grą na Bracce i zabiera nas kolejno na Bogano, Zeffo, Kashyyyk i kończy konfrontacją z Drugą Siostrą ponownie na Zeffo. Na oko mamy za sobą jakąś 1/3, 1/4 gry. Jeśli spodziewacie się dodatkowych scen, to ich nie uświadczycie, adaptacja jest wierna grze. Wycięto tylko długie sekwencje zręcznościowe, przez co fabuła momentami pędzi, ale w mandze byłby dość zbędne. Podobało mi się też, że na jednym kadrze wypatrzyłam Oggdo Bogdo, mimo że walki z nim nie mamy.

Warto też zwrócić uwagę, że jest to klasyczna manga - czytana od prawej do lewej, co w przypadku Gwiezdnych Wojen nie jest taką oczywistością. Standardowo na początku mamy też kilka kolorowych stron na lepszym papierze. Do kreski nie mam uwag, jest dynamiczna, czytelna i ładnie się prezentuje. Miło było mangę przeglądać.
Nie mam pojęcia, co tutaj wydarzyło się na etapie korekty i tłumaczenia, za które odpowiada Jacek Drewnowski, czyli osoba wymieniana na przykład przy konsultacji u Olesiejuka. Postać Dziewiątej Siostry, która wypowiada się w formie męskiej, nieszczęsne tłumaczenie "Zeffowie", "Zeffów" niezgodne z grą... Ręce mi opadły.
Podsumowując, nie jest to samodzielna pozycja, ale osobiście polecam i fanom gry i każdemu, kto sobie chce przypomnieć fabułę lub dostać ją w telegraficznym skrócie bez potrzeby odczyniania parkouru.




Komentarze
Prześlij komentarz