"Wyznania" Kanae Minato

 Na książkę natknęłam się przypadkiem, przeglądając co czytają inni z grupy czytelniczej na Discordzie. I że czytało ją kilka osób naraz, to postanowiłam że i ja spróbuję. 



Opis wydawcy:

Smakowało wam dzisiaj mleko? Yūko Moriguchi po raz ostatni staje przed swoimi uczniami. To jej wyznanie: wśród was jest morderca mojej czteroletniej córeczki. Wiem, kim jest. Moja zemsta właśnie się dokonuje.

Kolejne postaci zabierają głos, żeby przekazać swoją wersję wydarzeń: dlaczego czteroletnie dziecko zginęło w basenie przy miejskim gimnazjum? Zagłębiamy się w mroczną psychikę bohaterów, a każda opowieść dostarcza nowych wskazówek Komu możemy zaufać? Po czyjej stronie staniesz?

Wyznania to jeden z największych bestsellerów współczesnej literatury japońskiej. Debiut, który rozpoczął wielką literacką karierę Kanae Minato i rozbudził modę na psychologiczne thrillery. Wydane w 2008 roku Wyznania szturmem zdobyły listy bestsellerów i nagrodę Hon’ya Taishō (Booksellers Award), a Minato przyniosło tytuł królowej gatunku.




Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Tajfuny

Liczba stron: 200

Rok wydania: 2024


    Z literaturą azjatycką mam niewielkie doświadczenie. Do tej pory przeczytałam zaledwie kilka takich książek. A jeśli chodzi o literaturę japońską, to ta książka jest trzecia. Wcześniej jednak trafiłam na lżejsze książki. A ta jest raczej mocna.

    Książka rozpoczyna się ostatnią pogadanką nauczycielki, tuż przed tym jak skończy pracę w tej szkole i zaczną się wakacje. Kobieta opowiada o swoim życiu, jak została samotną matką, jak wychowywała córkę oraz o tym jak uczniowie kłamią i jakie przez to nauczyciele ponoszą konsekwencje. A potem wyjawia sekret dwójki swoich uczniów. I mimo że lekcja powinna się skończyć, uczniowie dalej siedzą i słuchają zatrważającej historii. 
Potem mamy sposobność wejść w umysły kolejnych osób. Zobaczyć zdarzenia z ich perspektywy. I jasne, czytając trzeci raz to samo, można się znudzić, ale nie przy tej książce. Jak dla mnie, wejście w umysł każdej kolejnej osoby było ciekawym doświadczeniem. Wręcz nie mogłam się doczekać tego, co dana osoba pokaże.

    Czytając tą książkę odkrywamy jakimi meandrami podążają myśli sprawców. Co ich kształtuje. Jaki wpływ ma na nich ich najbliższe otoczenie. I powtarzane przez ich rodzinę słowa. Wchodzimy w umysł mordercy. Morderców. I jest to zarazem interesujące ale trochę też przerażające.

    Na koniec znowu mamy powrót do perspektywy nauczycielki, która wyjaśnia nam kilka spraw. I choć na początku wydaje się ofiarą, to pod koniec... No cóż, nie zdradzę wam wszystkiego.

    Książka jest niepokojąca. Dziwna. Zachwycająca. Uczy nas czym kierują się ludzie i straszy, do czego to może prowadzić. Pokazuje, że często nic nie jest takie, jak się wydaje. I że są różne rodzaje zemsty. A nasi najbliżsi czasem nie potrafią dotrzymać obietnic i potrafią nas skrzywdzić, nawet jeśli nie taki był ich cel.  

    Czy książkę polecam? Tak, chyba tak. Jest to mocna książka i jeśli ktoś woli lekkie lektury to tą może sobie odpuścić. O tej książce ciężko będzie zapomnieć. Mi nadal kotłują się w głowie różne myśli, które ciężko ubrać mi w słowa. 


Komentarze

Popularne posty