Recenzja komiksu "Ewoki" scenariusza S. Orlando
Jakiś czas temu spytałam Was, które jednozeszytowe komiksy chcecie zobaczyć najpierw i zapisałam sobie listę. Między innymi prosiliście o "Ewoki", więc dziś zobaczymy, co tam na Endorze słychać.
Opis od wydawcy:
Uwielbiane Ewoki powracają z zupełnie nową przygodą w pojedynczym albumie z uniwersum „Star Wars”. Grupa łowców nagród i ryzykantów dowodzona przez oficera Imperium przybywa na lesisty księżyc Endora w poszukiwaniu tajnego składu śmiercionośnej broni! Czy jest jednak przygotowana na spotkanie z wojowniczymi Ewokami, które pokonały już tak wielu imperialnych żołnierzy? Kim jest tajemniczy nowy ewocki wojownik powracający do Wioski Jasnego Drzewa, i jaki jest jego związek z Wicketem W. Warrickiem?
Za scenariusz komiksu odpowiada Steve Orlando i nie ma co ukrywać, że jest jakiś porywający. Punktem wyjścia jest poszukiwanie przez imperialnych i towarzyszących im łowców nagród składu broni pozostawionego na Endorze. Oczywiście dość szybko dochodzi do konfrontacji z mieszkającymi tam Ewokami. Później fabuła prowadzi nas tak naprawdę od jednego do drugiego potwora zamieszkującego lesisty księżyc. I mimo dość sporej ilości niezbyt wyszukanej akcji, mam wrażenie, że w komiksie jest dużo tekstu.







Komentarze
Prześlij komentarz